Bezpłatna wycena

Savoir-vivre czyli sztuka życia.

Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników: savoir znaczy wiedzieć, a vivre znaczy żyć. I chodzi o ciut więcej niż tylko znajomość form towarzyskich. Rzecz w tym, by dobre maniery, znajomość etykiety, bon-ton stały się częścią naszego charakteru i określały nasz sposób bycia. Na cóż bowiem komu wiedza o kieliszkach do wina czy o symbolice koloru kwiatów, jeśli swym hałaśliwym śmiechem czy nie cenzurowanymi słowami pokazuje, że i tak słoma mu z butów wychodzi ? Wielu dziś zdaje się wątpić w sens kindersztuby i ogłady towarzyskiej. Przytłaczać też może codzienna dawka agresji w życiu i w mediach oraz  szerzenie się prymitywnych wzorców. Wobec nich troska o dobre maniery, a więc po prostu kultura współżycia, tracą na znaczeniu. A jednak „La noblesse oblige”, jak mawiali nasi nieodlegli przodkowie, cytując francuskie przysłowie w ziemiańskich  dworach : „Szlachectwo zobowiązuje” – respektowanie przyjętych zasad jest nieodłącznym OBOWIĄZKIEM każdego, kto chce do określonej grupy należeć. Warto pozostać wiernym dobrym obyczajom lub ich się uczyć, dążyć do poskromienia zachowań nieokrzesanych i pielęgnować kulturę osobistą. To bowiem oraz dyskrecja, skromność, umiejętność słuchania, słowność, punktualność  i uprzejmość kształtują nasze dobre codzienne relacje. Zmieniając zaś tylko siebie, zmieniamy cały świat. Na lepszy albo na gorszy.

 

Barbara Okońska

2012

(odcinek z cyklu felietonów pisanych do krakowskiego tygodnika "Halo Kraków" 2012/2013)